Via ferrata Czerwona Ławka – wysokogórska przygoda z Chaty Téryego do Śląskiego Domu
Jeżeli szukacie via ferraty, która nie jest tylko krótką wspinaczką po stalowej linie, ale częścią pełnoprawnej wysokogórskiej wyprawy przez Tatry Wysokie, Czerwona Ławka na Słowacji zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Słowackie Priečne sedlo, w Polsce nazywane Czerwoną Ławką, znajduje się na wysokości około 2350 m n.p.m. i łączy dwie niezwykle efektowne tatrzańskie doliny – Malą Studeną dolinę oraz Veľką Studeną dolinę.
Od 2021 roku obok klasycznego przejścia zabezpieczonego łańcuchami funkcjonuje tutaj również właściwa via ferrata. Jest stosunkowo łatwa technicznie, ale znajduje się w bardzo wysokim i mocno eksponowanym terenie.
Najciekawszą opcją jest jednak nie samo przejście ferraty, ale potraktowanie Czerwonej Ławki jako początku znacznie większej górskiej przygody.
Możemy rozpocząć przy Téryho chacie, przejść przez Priečne sedlo do Zbójnickiej Chaty, a następnie kontynuować wyprawę przez Prielom i Polski Grzebień, kończąc dopiero przy Śląskim Domu pod Gerlachem.
To już prawdziwy wysokogórski trawers Tatr.

Czerwona Ławka, czyli Priečne sedlo
Priečne sedlo oddziela Malą Studeną dolinę od Veľkej Studenej doliny.
Od wielu lat prowadzi tędy popularny wysokogórski szlak zabezpieczony łańcuchami. Latem 2021 roku udostępniono dodatkową linię zabezpieczoną w standardzie via ferrata. Poprowadzono ją równolegle, nieco powyżej klasycznego szlaku.
Sama ferrata jest jednokierunkowa i przeznaczona do przejścia od strony Téryho chaty w kierunku Zbójnickiej Chaty. Oficjalnie posiada trudność A, a przejście zabezpieczonego odcinka zajmuje około pół godziny. Rekomendowane jest używanie uprzęży, lonży ferratowej z absorberem oraz kasku. Klasyczny wariant po łańcuchach nadal funkcjonuje jako trasa dwukierunkowa.
Nie należy jednak dać się zwieść literze A.
Technicznie rzeczywiście jest stosunkowo łatwo.
Problemem może być natomiast wysokość, ekspozycja, długość całej wyprawy oraz zmieniające się warunki pogodowe.
To ferrata, której trudność najlepiej oceniać w kontekście całego dnia spędzonego wysoko w Tatrach.
Startujemy z Chaty Téryego
Téryho chata położona jest na wysokości 2015 m n.p.m., w górnej części Malej Studenej doliny, w bezpośrednim sąsiedztwie Pięciu Stawów Spiskich. Jest to najwyżej położone całoroczne schronisko w Tatrach Wysokich.
Już samo dotarcie tutaj może być osobną wycieczką.
Klasyczne podejście prowadzi ze Starego Smokowca przez Hrebienok, okolice Obrovskiego vodopádu i Zamkovského chatę. Z Hrebienka dojście do Téryho chaty zajmuje około 2 godz. 35 min i oznacza zdobycie około 730 metrów wysokości.
Dlatego w przypadku planowania pełnego przejścia aż do Śląskiego Domu bardzo ciekawym rozwiązaniem jest nocleg w Téryho chacie.
Wieczorem docieramy wysoko w góry.
Śpimy na ponad 2000 metrów.
A następnego ranka ruszamy bez konieczności wcześniejszego pokonywania całej Malej Studenej doliny.
Dzięki temu możemy rozpocząć właściwą wyprawę wcześnie rano, mając przed sobą praktycznie cały dzień.
Z Téryho chaty w stronę Czerwonej Ławki
Po wyjściu ze schroniska krajobraz bardzo szybko nabiera typowo wysokogórskiego charakteru.
Zostawiamy za sobą budynek chaty oraz stawy.
Z każdym kolejnym metrem jest mniej roślinności.
Coraz więcej skał.
Coraz więcej rumowisk.
Coraz więcej przestrzeni.
Idziemy w kierunku Priečneho sedla.
Początkowo jest to normalny tatrzański szlak, ale im wyżej się znajdujemy, tym teren robi się bardziej stromy.
W końcu dochodzimy w miejsce, gdzie znajdują się zabezpieczenia.
I tutaj zaczyna się najciekawsza część pierwszego etapu.
Zakładamy sprzęt via ferrata
Przed wejściem na zabezpieczony odcinek warto zatrzymać się w bezpiecznym miejscu.
Zakładamy uprząż.
Sprawdzamy lonżę.
Kask powinien znajdować się na głowie już wcześniej, ponieważ powyżej mogą poruszać się inni turyści i niewielkie kamienie mogą zostać przypadkowo strącone.
Wpinamy oba karabinki.
I ruszamy.
Pierwsze metry szybko pokazują, dlaczego to miejsce cieszy się tak dużą popularnością.
Nie jest ekstremalnie trudno.
Nie trzeba wykonywać siłowych przewieszeń.
Nie wisimy na rękach.
Zamiast tego otrzymujemy coś zupełnie innego.
Wysokogórską przestrzeń.
Ferrata Czerwona Ławka – łatwa technicznie, mocna widokowo
Oficjalny stopień A może sugerować bardzo prostą trasę.
I rzeczywiście – pod względem technicznym ferrata nie przypomina trudnych austriackich dróg C/D czy D.
Ale kiedy odwracamy głowę od skały, widzimy ogromną Malą Studeną dolinę.
Téryho chata zostaje coraz niżej.
Stawy wyglądają coraz mniejsze.
Skały dookoła stają się coraz bardziej surowe.
To właśnie ekspozycja jest największą atrakcją tej ferraty.
Dla osoby rozpoczynającej przygodę z zabezpieczonymi drogami może być to świetny pierwszy kontakt z prawdziwie wysokogórskim terenem – pod warunkiem, że posiada już podstawowe doświadczenie górskie i wie, jak używać zestawu ferratowego.
Krok po kroku coraz wyżej
Na ferracie warto poruszać się spokojnie.
Nie ma potrzeby spieszenia się.
Przepinamy pierwszy karabinek.
Następnie drugi.
Robimy kilka kroków.
Ponownie przepinamy lonżę.
Cały czas zachowujemy odstęp od osoby znajdującej się przed nami.
W takich warunkach szybko można zauważyć ciekawą rzecz.
Po kilkunastu minutach człowiek przestaje skupiać się na wysokości.
Zaczyna patrzeć na kolejne stopnie.
Kolejne skały.
Kolejne kotwy.
I właśnie wtedy via ferrata zaczyna dawać największą przyjemność.
Priečne sedlo – moment, w którym otwiera się nowa dolina
Po dojściu wysoko ponad klasyczny odcinek łańcuchowy ferrata doprowadza nas w okolice Priečneho sedla.
Nagle krajobraz całkowicie się zmienia.
Za plecami mamy Malą Studeną dolinę oraz okolice Téryho chaty.
Przed nami otwiera się Veľká Studená dolina.
To właśnie takie momenty są jedną z największych zalet przejść wysokogórskich.
Nie wracamy tą samą drogą.
Przechodzimy przez górską barierę i wchodzimy w zupełnie nowy świat.
Zejście w stronę Zbójnickiej Chaty
Po przejściu najwyższego fragmentu zaczyna się zejście.
Również po drugiej stronie Priečneho sedla teren został dodatkowo zabezpieczony.
Początkowo nadal jest stromo.
Trzeba kontrolować każdy krok.
Dopiero później nachylenie stopniowo się zmniejsza i zaczynamy schodzić przez ogromną Veľką Studeną dolinę.
To jeden z najbardziej charakterystycznych wysokogórskich krajobrazów słowackich Tatr.
Skały.
Stawy.
Rumowiska.
Otaczające dolinę szczyty.
I niewielkie schronisko gdzieś daleko przed nami.
Według informacji Zbójnickiej Chaty przejście Téryho chata → Priečne sedlo → Zbojnícka chata zajmuje orientacyjnie 2,5–3 godziny.
Zbojnícka chata – pierwszy duży punkt kontrolny
Zbójnicka Chata leży na wysokości około 1960 m n.p.m.
Dla wielu turystów właśnie tutaj kończy się wysokogórska część wyprawy.
Można zejść Veľką Studeną doliną w kierunku Hrebienka i zakończyć klasyczną pętlę przez Czerwoną Ławkę.
My jednak idziemy dalej.
Jeżeli celem jest Śląski Dom, Zbójnicką Chatę warto potraktować jako punkt kontrolny przed drugą połową wyprawy.
Warto zjeść.
Uzupełnić płyny.
Sprawdzić pogodę.
Spojrzeć na godzinę.
I przede wszystkim uczciwie ocenić swoje siły.
Bo za chwilę ponownie będziemy zdobywali wysokość.
Ze Zbójnickiej Chaty na Prielom
Ze schroniska ruszamy w stronę przełęczy Prielom, znajdującej się na wysokości około 2280 m n.p.m.
Po odpoczynku znów zaczynamy podchodzić.
Przed nami około 300 metrów różnicy wysokości.
Krajobraz z każdym kolejnym metrem ponownie staje się bardziej skalisty.
Wchodzimy coraz wyżej pomiędzy tatrzańskie ściany.
Prielom jest kolejnym wymagającym miejscem całej przeprawy.
Nie jest to klasyczna via ferrata taka jak Czerwona Ławka, ale w stromym terenie występują zabezpieczenia, a przy złych warunkach przejście może być bardzo wymagające.
Prielom – druga górska brama tego dnia
Po osiągnięciu Prielomu po raz kolejny zmieniamy dolinę.
Za nami pozostaje Veľká Studená dolina.
Przed nami otwiera się przestrzeń w kierunku Bielovodskiej doliny.
Przez chwilę schodzimy.
Według informacji Zbójnickiej Chaty od Prielomu trasa obniża się o około 130 metrów, zanim rozpocznie się kolejne podejście w kierunku Polskiego Grzebienia.
I właśnie to powoduje, że cały trawers jest tak ciekawy.
Nie zdobywamy jednej przełęczy.
Pokonujemy kilka wysokogórskich barier w ciągu jednego dnia.
Polski Grzebień – Poľský hrebeň
Następnym celem jest Poľský hrebeň, czyli Polski Grzebień.
Po zejściu z Prielomu ponownie zdobywamy około 50 metrów wysokości.
To już ostatnie poważniejsze podejście całego przejścia.
Z Polskiego Grzebienia otwiera się widok na Velicką dolinę.
Gdzieś znacznie niżej znajduje się nasz cel.
Sliezsky dom – Śląski Dom.
W tym miejscu można już poczuć, że najtrudniejsza część wyprawy została za nami.
Ale nadal czeka nas długie zejście.
Czy warto wejść dodatkowo na Małą Wysoką?
W pobliżu Polskiego Grzebienia znajduje się popularny turystyczny szczyt Východná Vysoká – Mała Wysoka.
Dla wielu turystów jest to bardzo kuszące przedłużenie wycieczki.
Widoki są świetne.
Ale przy wariancie rozpoczętym w Téryho chacie i zakończonym przy Śląskim Domu trzeba rozsądnie gospodarować czasem.
Jeżeli jesteśmy zmęczeni, pogoda zaczyna się pogarszać albo dzień jest już zaawansowany – dodatkowy szczyt lepiej zostawić na inną wyprawę.
Tatry nie są miejscem, w którym trzeba „zaliczyć wszystko” podczas jednego wyjścia.
Zejście Velicką doliną
Za Polskim Grzebieniem zaczynamy długi marsz w dół.
Teren stopniowo robi się łagodniejszy.
Mijamy wysokogórskie stawy.
Coraz więcej pojawia się roślinności.
Po kilku godzinach przebywania w surowym skalnym świecie zejście Velicką doliną daje poczucie powrotu do nieco spokojniejszych gór.
Jednocześnie cały czas znajdujemy się w jednym z najbardziej imponujących miejsc Tatr Wysokich.
Nad doliną góruje masyw Gerlacha.
A bezpośrednio przy Velickim plese znajduje się duży budynek Śląskiego Domu.
Śląski Dom – koniec wielkiego tatrzańskiego trawersu
Sliezsky dom znajduje się na wysokości około 1670 m n.p.m., bezpośrednio pod masywem Gerlacha.
Po kilku godzinach przechodzenia przez Czerwoną Ławkę, Veľką Studeną dolinę, Prielom, Polski Grzebień i Velicką dolinę dotarcie tutaj daje ogromną satysfakcję.
To zupełnie inne doświadczenie niż zwykła pętla prowadząca z parkingu na szczyt i z powrotem.
W jednym dniu przechodzimy przez kilka zupełnie różnych części Tatr.
Czerwona Ławka – Śląski Dom w liczbach
Orientacyjne parametry przejścia, wynikające z czasów i przewyższeń podawanych przez Zbójnicką Chatę, wyglądają następująco:
| Odcinek | Orientacyjny czas |
|---|---|
| Téryho chata → Priečne sedlo → Zbojnícka chata | 2,5–3 h |
| Zbojnícka chata → Prielom → Polski Grzebień → Śląski Dom | 3–3,5 h |
| Łącznie | około 5,5–6,5 h |
| Łączne podejścia | około 740 m |
| Łączne zejścia | około 1090 m |
| Start | Téryho chata – 2015 m |
| Najwyższy punkt pierwszego etapu | Priečne sedlo – ok. 2350 m |
| Meta | Sliezsky dom – 1670 m |
Podane wartości należy traktować jako orientacyjne. W eksponowanym terenie tempo grupy, kolejki przy zabezpieczeniach, odpoczynki i pogoda mogą znacząco wydłużyć przejście.
Dla kogo jest Czerwona Ławka?
Techniczny stopień A powoduje, że sama ferrata nie należy do trudnych.
Nie oznacza to jednak, że cała wyprawa jest łatwa.
Pełny wariant do Śląskiego Domu będzie świetną propozycją dla osób, które mają już doświadczenie na tatrzańskich szlakach, dobrą kondycję i nie mają dużego problemu z ekspozycją.
To również bardzo ciekawa trasa dla osoby, która chciałaby zrobić krok pomiędzy klasyczną turystyką wysokogórską a prawdziwymi alpejskimi via ferratami.
Czerwona Ławka uczy korzystania z lonży.
Uczy poruszania się po metalowych stopniach.
Pozwala oswoić dużą przestrzeń.
A jednocześnie nie wymaga pokonywania siłowych fragmentów charakterystycznych dla trudnych ferrat C/D i D.
Sprzęt ma znaczenie
Na wariant ferratowy warto zabrać kompletny zestaw składający się z uprzęży, lonży via ferrata z absorberem energii oraz kasku. Oficjalny serwis regionu również rekomenduje korzystanie z takiego wyposażenia na nowej linii przez Priečne sedlo.
Przyda się również odpowiednie obuwie, rękawiczki, kurtka przeciwdeszczowa i przeciwwiatrowa, jedzenie, odpowiedni zapas płynów oraz zapis mapy offline.
W Tatrach pogoda potrafi zmienić się bardzo szybko.
Najlepiej ruszyć wcześnie
Przy tak długim przejściu wczesny start ma ogromne znaczenie.
Visit Tatry zaleca wczesne wychodzenie również ze względu na możliwość występowania letnich burz.
Burza na via ferracie jest szczególnie niebezpieczna.
Znajdujemy się wysoko w otwartym terenie.
Obok nas biegnie kilkaset metrów stalowych zabezpieczeń.
Nie jest to miejsce, w którym chcemy znaleźć się podczas wyładowań atmosferycznych.
Jeżeli prognozy pokazują duże prawdopodobieństwo burz, warto wybrać inny dzień.
Kiedy można przejść Czerwoną Ławkę?
W 2026 roku TANAP ponownie otworzył wysokogórskie znakowane szlaki 1 czerwca, a obowiązujące zasady przewidują sezonowe zamknięcie wielu wysokogórskich tras od 1 listopada do 31 maja. Dotyczy to między innymi przejść przez Priečne sedlo i Prielom.
Otwarcie szlaku nie oznacza jednak automatycznie dobrych warunków.
Na początku sezonu wysoko w Tatrach mogą nadal występować płaty śniegu i oblodzenia. TANAP zwracał na to uwagę również po otwarciu tras w czerwcu 2026 roku.
Najlepszym okresem na przejście jest zazwyczaj lato i początek jesieni przy stabilnej, suchej pogodzie.
Dlaczego warto przejść aż do Śląskiego Domu?
Można przejść Czerwoną Ławkę i zejść ze Zbójnickiej Chaty do Hrebienka.
To świetna wycieczka.
Ale wariant do Śląskiego Domu daje zupełnie inne poczucie podróży.
W ciągu jednego dnia przechodzimy:
z Malej Studenej doliny przez Czerwoną Ławkę do Veľkej Studenej doliny, następnie przez Prielom w okolice Bielovodskiej doliny, przez Polski Grzebień do Velickiej doliny i kończymy bezpośrednio pod Gerlachem.
To prawdziwy trawers przez serce Tatr Wysokich.
Każda przełęcz otwiera przed nami inny krajobraz.
Każdy kolejny etap wygląda zupełnie inaczej.
I właśnie dlatego cała wyprawa zostaje w pamięci znacznie dłużej niż sama półgodzinna ferrata.
Czerwona Ławka – mała ferrata, wielka przygoda
To chyba najlepsze podsumowanie tej trasy.
Sama ferrata jest stosunkowo krótka.
Nie ma ekstremalnych przewieszeń.
Nie wymaga ogromnej siły rąk.
Nie znajdziemy tutaj trudności D czy E.
Ale zestawienie ferraty z całym wysokogórskim przejściem sprawia, że powstaje jedna z ciekawszych górskich wycieczek po słowackiej stronie Tatr.
Téryho chata → Czerwona Ławka → Zbojnícka chata → Prielom → Polski Grzebień → Śląski Dom to trasa dla osób, które chcą czegoś więcej niż zwykłego spaceru po górach.
Są skały.
Jest ekspozycja.
Są stalowe zabezpieczenia.
Są wysokie przełęcze.
Są schroniska.
Są stawy.
I są widoki charakterystyczne dla prawdziwych Tatr Wysokich.
A jeżeli po przejściu Czerwonej Ławki stwierdzicie, że poruszanie się po stalowych linach i klamrach daje Wam ogromną frajdę, bardzo możliwe, że będzie to początek kolejnych wyjazdów na via ferraty w Austrii, Dolomitach czy Słowenii.
Nie masz jeszcze własnego zestawu via ferrata?
Na pierwsze wyprawy nie trzeba od razu kupować całego wyposażenia.
Kompletny zestaw składający się z uprzęży, lonży ferratowej z absorberem oraz kasku można wypożyczyć przed wyjazdem.
Sprzęt można odebrać w naszej wypożyczalni w Katowicach lub zamówić wysyłkowo.
Dzięki temu można rozpocząć od Czerwonej Ławki, zdobyć pierwsze doświadczenie, a później stopniowo wybierać coraz ciekawsze ferraty w całej Europie.